Opinie uczestników

Bogusia i Heniek

Biliśmy w Mobile. Pojechaliśmy, by zorientować się, co to takiego, jeden z przyjaciół amerykańskich nas bardzo namawiał. Z wrodzoną przekorą zastanawialiśmy się – co to też takiego, że tak zachwalają… byliśmy na tylu świetnych konferencjach, czym teraz mieliby nas zaskoczyć…

Przed obozem poszedłem na spotkanie mężczyzn, 200 chłopa, o 6 rano (!), praktycznie sami businessmani… . Po wspólnej społeczności rozeszliśmy się do 10 osobowych grup. W „mojej” było 4 rozwodników. Słyszałem ich historie, to oni zawinili… gdy doświadczyli Boga osobiście – cała czwórka, każdy oddzielnie i trochę inaczej -  (!) pojednała się z ..poprzednimi żonami i zawarli kolejne małżeństwo… Są naprawdę szczęśliwi. Byłem znokautowany. To działa sam Bóg! Chcemy tego też w Polsce!

Na samym weekendzie, nasze dobre małżeństwo zostało podniesione na wyższy poziom… Wiele niedopowiedzeń zniknęło…  patrzymy na siebie inaczej… Warto było!

Teraz też chodzę na grupę męską do Ustronia – dużo mi to daje! Warto wstawać o 5 rano…

Patrycja i Emilian

Rok temu, w marcu 2012, mieliśmy szczęście być uczestnikami Weekendu Outback w Mobile (USA).  To był błogosławiony czas! Poznaliśmy Boga jeszcze lepiej (mimo że od lat jesteśmy członkami Ruchu Światło-Życie), bo On lubi dawać się poznać zwłaszcza w czasie pustyni (Outbacku).

Nie było to jednak poznanie bolesne, wręcz przeciwnie! Bóg pokazał nam, jak lubi nas rozpieszczać, jak chce dla nas tylko dobrych czasów (oczywiście Przeciwnik nie śpi…), jak chce być blisko nas każdego dnia. Usłyszeliśmy o sobie tyle dobrego, doświadczyliśmy nowej jakości w służeniu sobie nawzajem, także w warunkach ekstremalnych, gdy nie ma czasu na zbędne gadki i trzeba działać bardzo szybko :-)

Odkryliśmy też na nowo wartość wspólnoty, współpracy i wsparcia, jakie możemy dawać sobie nawzajem w zwariowanym współczesnym świecie. Dziś razem jesteśmy zaangażowani w organizację Weekendu Outback Polska, Emilian jest też członkiem męskiej grupy okręgu Katowice. Podczas „naszego” Outbacku przeżyliśmy niesamowitą przygodę i chcemy, by nasi przyjaciele też mogli tego doświadczyć!

Nela i Zbyszek

 

Outback? Zacisze albo odludzie? Trudno przetłumaczyć to na nasz język. Zresztą równie trudno w paru zdaniach opisać chwile, jakie spędziliśmy podczas weekendu Outback w Mobile, Alabama.Mogliśmy na własnej skórze przekonać się, że Outback to unikalne wydarzenie.

Mamy przekonanie, że idea organizowania takiego weekendu powstała pod natchnieniem Ducha Świętego. Niesamowite przeżycie – odświeżające, uwalniające i uzdrawiające. Wciągające zajęcia od wczesnego rana do późnego wieczora. Unikalne połączenie aktywności ruchowych ze zwięzłym nauczaniem, dotykającym fundamentalnych kwestii życia i rodzinnych relacji, na bazie Pisma Świętego – to połowa sukcesu.

Druga połowa – to sposób prowadzenia całego wydarzenia, oparty na służeniu, które leży u podstaw prawdziwego chrześcijaństwa. Armia wolontariuszy, reprezentujących różne profesje od lekarzy, sprzedawców, prawników, naukowców, nauczycieli, uwijała się jak mrówki, wdzięcznie i z radością usługując uczestnikom imprezy. Nikt nie patrzył na nikogo z góry, a harmonia rodzących się relacji między wszystkimi zdumiewała nas coraz bardziej z godziny na godzinę. Uleczone zranienia, odnowione relacje, przełamywane bariery i kompleksy, różne życiowe decyzje okazały się błogosławionym żniwem weekendu dla wielu osób.

Dla nas samych cenne było oderwanie się od zgiełku cywilizacji, bo Bóg mógł do nas mówić wyraźniej niż zwykle. I to wszystko w dwa dni? Nie wierzysz? Przyjedź i zobacz!

Marek i Ela

Od kilku lat odczuwaliśmy  nasilającą się potrzebę pogłębienia więzi z Bogiem. We wrześniu 2012 roku postanowiłem wspólnie z  żoną Elą, że spróbujemy poświecić więcej czasu na poranną społeczność, z intencją oczekiwania zmian w naszym życiu.

Bóg poprzez splot wydarzeń naprawdę szybko odpowiedział. Dołączyłem niebawem do porannej grupy Outback w Ustroniu, a potem przyszła propozycja wyjazdu na małżeński weekend Outback w Mobile (do USA). Te 3 wspaniałe marcowe dni pokazały obszary oporne na duchowe zmiany ale także dają szansę  odkrywania na nowo tej szczególnej relacji jaką jest małżeństwo. Od Amerykanów  możemy uczyć się miłości w czynie i trzeba przyznać, że byliśmy otoczeni niezwykle troskliwą opieką, a czas mieliśmy wypełniony od 7 rano do 22 wieczór.  Dziękujemy Bogu za braci i  siostry poświęcających czas  i  pieniądze dla tej sprawy; tak więc i my postanowiliśmy dołączyć do  Outback Polska.

Bardzo już czekamy na naszą polską edycję obozu,  tyle jeszcze możemy skorzystać.

glqxz9283 sfy39587stf02 mnesdcuix8
sfy39587stf03
sfy39587stp15